MKOL: Nie wtrącamy się w sprawy ubioru

6925002960_02095cc7c0_bNie potwierdzają się słowa obecnej przewodniczącej komitetu Kraków 2022 Magdaleny Sroki o wymogu jednolitego ubioru. 

Dwa dni temu, jako pierwsi, opisaliśmy szczegółowo rejestry umów i rachunki stowarzyszenia Komitetu Konkursowego Kraków 2022. Napisaliśmy m.in. o zakupie ubrań marki Vistula za 35 tys. zł. Dziennikarze gazety krakowskiej dotarli do szczegółów.

Jak pisze dziennik stowarzyszenie kupiło 14 kompletów (posłanka Jagna Marczułajtis – Walczak zamówiła dwa). Komplet damski kosztował 1936 zł. Kurtka – 599 zł, żakiet i spódnica – 699 zł, dwie apaszki po 70 zł i dwie koszule za 249 zł. Koszt kompletu męskiego to 2236 zł. Marynarka i spodnie kosztowały więcej, niż strój damski, bo 999 zł. Panowie dostali również po dwie koszule i dwa krawaty.

Stroje były wykorzystane podczas kilku wyjazdów – dwukrotnie w Lozannie, podczas igrzysk w Soczi, w czasie wizyty w Belek w Turcji oraz podczas spotkań ze stroną słowacką. W rozmowie z portalem onet.pl M. Sroka tłumaczyła m.in., że każdy zakup powyżej 3 tys. zł. był poprzedzony zapytaniem ofertowym oraz, że Vistula przedstawiła najtańszą propozycję. – To nasza odzież robocza. Każde z miast aplikujących ma swoje stroje i to jest wymóg. Musimy być rozpoznawalni i mieć identyczne stroje. Garnitury wyglądają identycznie i mają krawaty z logo Kraków 2022 lub apaszki – mówiła szefowa komitetu.

Szukając potwierdzenia tej informacji zapytaliśmy MKOL czy rzeczywiście istnieją przepisy, które obligują przedstawicieli państw kandydackich do noszenia jednolitych strojów. Rachel Rominger z biura prasowego odpisała nam, że „nie ma takich przepisów, które nakazują bądź zabraniają określonego ubioru. Pozostaje to całkowicie w gestii przedstawicieli poszczególnych miast.”

Co dalej ze strojami? Następny wylot za pasem.

Z uwagi na to, że prawie całkowicie zmienił się zarząd oraz skład biura, pojawiło się pytanie co się stanie z kupionymi już strojami. Wczoraj wieczorem poinformowano, że poproszono o ich zwrot. M. Sroka nie wykluczyła też kupna nowych kompletów przed zbliżającym się wylotem do Pyeongchang w Korei Południowej (fot. AmCham Poland Kraków Branch).

facebooktwittermailby feather

Polska
3 comments on “MKOL: Nie wtrącamy się w sprawy ubioru
  1. Z wypowiedzi nie wynika że jest to wymóg formalny czy zwyczajowy, jednak krew człowieka zalewa jak sie czyta takie rzeczy. W normalnej firmie pewnie połowy kosztów by nie było. Już nie chodzi mi o te nieszczęsne garnitury, to jeszcze bym przebolał, ale po cholere ten balon, podwójne analizy, sprawy organizatorskie które się pokrywają, normalnie ktoś za to powinien polecieć, ale na pewno to się nie stanie w Krakowie. Idea Igrzysk jest dla mnie OK, ale jeśli to ma tak wyglądać to należy rozpędzić to towarzystwo na cztery wiatry.

  2. kwestia ubranek troche smieszy, w wielu firmach takich kosztow nikt by nawet nie zauwazyl, czesto na sama kawe wydaje sie wiecej miesiecznie… :)
    natomiast poza mniej lub bardziej istotnymi drobiazgami w odniesieniu do pelnej kwoty, piekny przyklad bezsensownego karmienia znajomych na skale zupelnie typowa dla publicznych inwestycji, fajnie ze mozna poogladac sobie takie cenniki na zywo 😀

    oczywiscie nie trzeba mowic ile male lokalne organizacje moglyby zrobic za cene tych ‚pierdol’.

  3. Pani Magdalena Sroka jest wiceprezydentem miasta Krakowa, może należy zapytać oficjalnie pana Prezydenta, jako Jej zwierzchnika, czy jego urzędnik kłamie czy też jest po prostu niekompetentny.nn1

Comments are closed.