Nasz News! Igrzysk nie ma, płacić trzeba

MSiT_LOGO

Komitet Kraków 2022 musi oddać ponad 100 tys. zł za namiot sferyczny, ubrania z Vistuli i komputery. Takie m.in. są wnioski z kontroli, jaką w komitecie przeprowadziło Ministerstwo Sportu. Portal bezkompromisowo.pl jako pierwszy opisał kontrowersyjne zakupy krakowskiego stowarzyszenia.

Stowarzyszenie Komitet Konkursowy Kraków 2022 podpisał 21 listopada z Ministerstwem Sportu umowę, na mocy której resort przekazał mu 2,5 mln. zł dotacji do wydania do końca zeszłego roku. Kontrola, którą przeprowadzono w czerwcu, miała sprawdzić jak były wydawane te pieniądze. Komitetem przewodziła wówczas posłanka Platformy Obywatelskiej, Jagna Marczułajtis – Walczak.

Namiot sferyczny za 55 tys. kurzył się na zapleczu

Chodzi o słynny namiot sferyczny, który mieszkańcy Krakowa zobaczyli po raz pierwszy dwa miesiące temu, kiedy stanął na rynku podczas konsultacji społecznych. Kontrolujący uznali sam zakup za zasadny, ale wytknęli, że namiot nie został użyty ani razu w czasie obowiązywania umowy, czyli do końca 2013 roku. Komitet, w przesłanej do ministerstwa odpowiedzi, tłumaczy, że miał zbyt mało czasu na całą procedurę zakupu (namiot trzeba było wyprodukować – to trwało dwa tygodnie). Pisze również, że planowano go wykorzystać podczas sylwestrowej zabawy, ale zrezygnowano z powodu zagrożenia pożarowego.

Kostiumy z Vistuli

Kupno kostiumów reprezentacyjnych za 35 tys. zł. również poruszyło naszych czytelników. W sumie wykonano 14 szytych na miarę kompletów (damski kosztował 2,3 tys. zł., męski 2,750 zł. – szefowa komitetu zamówiła dwa). Resort, w sprawozdaniu z kontroli, napisał to, o czym informowaliśmy już wcześniej: „Procedura Akceptacji Kandydatury 2022 nie wymagała, a jedynie dopuszczała posiadanie jednolitych strojów reprezentacyjnych, na etapie aplikacji miasta zgłaszającego się”. I choć resort zakup uznał za celowy, to wytknął stowarzyszeniu, że przepłaciło o 45% w stosunku do pierwotnego planu. Komitet broni się, że mógł przekroczyć budżet. Powołuje się przy tym na zapisy w umowie oraz konsultacje z pracownikami ministerstwa.

Część ekspertów z polecenia. Jedna kartka A4 za 1168 zł.

Kontrolujący analizowali również zawieranie umów z zewnętrznymi ekspertami, którym wypłacono w sumie 270 tys. zł (ze środków ministerialnych 200 tys. zł.). Komitet tłumaczy, że część ekspertów polecił, będący wówczas członkiem zarządu Komitetu, prof. Szymon Krasicki. Innych ekspertów stowarzyszenie szukało poprzez telefoniczne rozeznanie rynku. Tylko do jednego opracowania kontrolujący mieli zastrzeżenia. Chodzi o „Opracowanie lokalizacji i wymogów obiektów sportowych do rozgrywania narciarstwa alpejskiego w związku z projektem ZIO Kraków”, napisane przez Jana Bisagę, trenera klasy mistrzowskiej konkurencji alpejskich, pracownika Instytutu Sportu krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego. „Dokument przedstawiony przez KKK2022 jest jedną stroną A4 nazwaną „Sprawozdanie” bez żadnych konkretnych danych, w których autor używa nieprecyzyjnych i ogólnych pojęć” – czytamy w sprawozdaniu z kontroli.

– Uważam, że swoje zlecenie wykonałem uczciwie, solidnie i z pełnym zaangażowaniem – broni się w rozmowie z nami Bisaga. – Wnioski z moich obserwacji umieściłem w sprawozdaniu, które według mnie są precyzyjne i wystarczające, aby zrozumieć istotę możliwości przeprowadzenia zawodów w konkurencjach alpejskich w ramach ZIO – dodaje. Następnie wylicza obiekty, których przegląd wykonał – Korbielów, Zakopane, Szczyrk. Wszystko własnym samochodem. Kwota, jaką otrzymałem nie jest adekwatna nawet do poniesionych przeze mnie kosztów – twierdzi.

Ultrabooki za 6 tysięcy

Komitet kupił również 14 laptopów Lenovo z oprogramowaniem za 66 tys. zł. (cztery ultrabooki Thinkpad X240 – 6,1 tys. zł./sztuka i dziesięć laptopów IdeaPad G500 – 4,1 tys. zł./sztuka). Ministerstwo negatywnie oceniło fakt zakupu na dzień przed końcem umowy (30 grudnia) oraz to, że część z komputerów trafiła do rąk członków zarządu oraz do osób niezatrudnionych na etacie, czego nie przewidywała umowa. Komitet tłumaczy, że komputery były niezbędne w pracy biurowej – późny zakup – długością procedury.

Lącznie do zwrotu ponad 100 tys. zł.

Ministerstwo Sportu, merytoryczną część zrealizowanego zadania, oceniło jako zgodną z umową. Jednakże zakup namiotu, komputerów, ubrań uznało za niecelowe. Zgłosiło również zastrzeżenia do jednego ze wspomnianych opracowań eksperckich. W sumie zażądało od komitetu zwrotu, w ciągu dwóch tygodni 106.113,44 zł.

Z ówczesną szefową Komitetu, posłanką PO Jagną Marczułajtis – Walczak nie udało nam się skontaktować. Jest na urlopie.

Jesienią zeszłego roku resort sportu ogłosił konkurs, którego wygrany miał prowadzić i koordynować proces aplikowania i organizacji w Polsce zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Zgłosił się tylko jeden podmiot – Stowarzyszenie Komitet Konkursowy Kraków 2022. Członkami założycielami był Kraków, Zakopane i województwo małopolskie. Potem dołączył Oświęcim (już się wycofał), a także gminy Kościelisko i Bukowina Tatrzańska. Wczoraj portal rmf24.pl podał, że sposób, w jaki Ministerstwo Sportu przeprowadziło ten konkurs, negatywnie oceniła Najwyższa Izba Kontroli.

facebooktwittermailby feather

Bez kategorii