Mają promować Polskę. Ile zarabiają?

Zrzut ekranu 2017-08-08 o 15.46.27Niemal 20 tys. zł. to pensja członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Właśnie ruszyły jej pierwsze dwa projekty.

PFN ma promować Polskę w świecie. Na jej budżet składają się wpłaty od siedemnastu spółek Skarbu Państwa – jej fundatorów. W 2016 roku wpłaciły dokładnie 97,5 mln zł. W kolejnych latach, do 2027 roku, budżet fundacji ma rokrocznie wynosić 50 mln zł. Zatem w ciągu 11 lat na jej konto trafi w sumie ponad pół miliarda złotych. Jak zapewniają władze fundacji, pieniądze są zdeponowane na oprocentowanym koncie.

Wcześniej społecznie, teraz już z pensją

W czasie gdy fundacja powstawała, czyli od połowy zeszłego roku, jej władze pracowały społecznie. Teraz organizacja już oficjalnie rozpoczęła działalność, więc zapytaliśmy ją o wysokość zarobków poszczególnych członków jej zarządu. W przesłanej odpowiedzi nie było jednak dokładnych kwot. Zarząd fundacji odpisał, że: „pobiera miesięczne wynagrodzenie w przedziale od 4 do 4,3 krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, ogłoszonego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, za czwarty kwartał poprzedniego roku kalendarzowego.”

Jak sprawdziliśmy, wspomniane przeciętne miesięczne wynagrodzenie w ostatnim kwartale 2016 roku wyniosło prawie 4,5 tys. zł. Wynika z tego, że zarobki członków władz PFN oscylują między 17,5 tys., a niemal 19 tys. zł. Jak podkreślił zarząd w przesłanej do nas odpowiedzi, jego członkowie poza wynagrodzeniem zasadniczym, nie pobierają żadnych innych dodatków ani nagród. Ich wynagrodzenie wiąże się z odpowiedzialnością, a dane o finansach PFN będzie zawierało sprawozdanie finansowe, które będzie dostępne publicznie do 30 czerwca każdego roku.

Kto we władzach?

Zarząd PFN to trzy osoby. Prezesem jest Cezary Jurkiewicz. To szef klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Warszawy, honorowy prezes fundacji „Kresy w potrzebie – Polacy Polakom”. Zarządza Domem Pielgrzyma Amicus św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu. Na stanowisko szefa fundacji przeszedł z fotela szefa Centralnego Ośrodka Sportu.

W zarządzie jest też Paweł Kozyra. W poprzednim rządzie Prawa i Sprawiedliwości pracował w ministerstwie Skarbu Państwa, a jeszcze wcześniej był dziennikarzem.

Trzecią osobą jest Maciej Świrski. To były doradca wicepremiera kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego. Jest także szefem Reduty Dobrego Imienia Polski.

Swoimi kwalifikacjami zarząd fundacji chwalił się pół roku temu dziennikarzom portalu money.pl: „Bogate doświadczenie w życiu zawodowym, jak i w działalności społecznej członków zarządu, gwarantują dobre połączenie niezbędnych dla zakresu działań PFN kompetencji. Jesteśmy autorami projektów broniących dobrego imienia Polski na świecie. Integrowaliśmy działania Polonii i Polaków poza granicami.”

Informowali wówczas, że prowadzili działania promocyjne polskich innowacji i nowych technologii, uczestniczyli w wielu międzynarodowych projektach jak np. komunikacji związanej z budowaniem największej grupy bankowo – ubezpieczeniowej w tej części Europy, sportowych programach sponsoringowych. „Mamy doświadczenie pracy we wszystkich obszarach komunikacji. Na naszym koncie mamy również współorganizację dziesiątek projektów, warsztatów, wizyt studyjnych, projektów public affairs i konferencji w Polsce i za granicą” — wyliczał dalej zarząd.

Jak po grudzie 

Niemal równy rok minął od zapowiedzi powstania Polskiej Fundacji Narodowej, a oficjalnym uruchomieniem jej pierwszego projektu. W lipcu 2016 roku powołanie nowego podmiotu, którego celem miała być promocja i obrona wizerunku Polski za granicą, zapowiedziała premier Beata Szydło oraz pomysłodawca, były minister Skarbu Państwa Dawid Jackiewicz. Władze siedemnastu spółek Skarbu Państwa podpisały wówczas list intencyjny w tej sprawie.

Premier wtedy podkreśliła znaczenie PFN, która ma za zadanie pokazywać: — Polskę piękną, Polskę przyjazną, Polskę, do której warto przyjechać, Polskę ambitną; Polskę, w której są ogromne możliwości, wspaniali ludzie, wspaniałe pomysły. Chcemy zdobywać świat, rynki i jesteśmy do tego przygotowani. Dlatego czas zrobić ten kolejny krok, którym jest właśnie Polska Fundacja Narodowa — przekonywała premier.

Pierwsze plany mówiły o tym, że fundacja zacznie działać już we wrześniu, czyli dwa miesiące później. Jednak tak się nie stało.

Dopiero cztery miesiące później, czyli w listopadzie 2016 roku podpisano akt notarialny o ustanowieniu PFN oraz jej statut. — Zakładamy, że realne działania, zgodne z pierwotnymi założeniami, fundacja będzie osiągać już w roku 2017 — zapowiedział wówczas szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.

Pod koniec 2016 roku powołany został zarząd fundacji, która następnie została oficjalnie wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego. Jej siedziba mieści się w biurowcu w ścisłym centrum Warszawy, nieopodal Dworca Centralnego.

Według wpisu do KRS ma zajmować się: organizowaniem konferencji gospodarczych, naukowych i badawczych, prowadzeniem lub zlecaniem analiz, organizacją kampanii promocyjnych, organizacją inicjatyw społecznych i inicjowaniem współpracy pomiędzy spółkami skarbu państwa a naukowcami. Poza tym w statucie fundacja obliguje się do „przyznawania nagród i wyróżnień za osiągnięcia odpowiadające realizacji celów Fundacji”.

Na przełomie 2016 i 2017 roku dziennikarze dopytywali władze PFN, skąd opóźnienie w starcie. „Jak w przypadku każdego nowego podmiotu, tak i w przypadku PFN, istnieje konieczność stworzenia od podstaw i wypracowania strony formalno – prawnej, jak i struktury, która profesjonalnie zrealizuje projekty. W tym momencie nad tym pracujemy. Proszę pamiętać, startujemy od zera. Jesteśmy w fazie organizacji i trwa wypracowywanie strategii” – brzmiała odpowiedź.

Dopiero w połowie 2017 roku pojawiła się strona internetowa. Wtedy też fundacja założyła konta na Facebooku, Twitterze, Instagramie oraz Google+.

Pierwsze projekty: sport, historia, film

Pod koniec czerwca 2017 roku ruszył pierwszy projekt fundacji – Team 100. To program wspierający młodych, polskich i perspektywicznych sportowców, członków kadr narodowych. Oprócz szkolenia związkowego będą mieć zapewnioną dodatkową, indywidualną ścieżkę finansowania – w sumie 4 mln zł, z czego każdy z zawodników otrzyma około 40 tys. zł. Jak podkreślają władze PFN: „Osiągając dobre wyniki i postępując zgodnie z zasadami fair play utalentowani Polacy, mogą być doskonałymi ambasadorami polskości w świecie.”

W wakacje wystartował kolejny projekt fundacji „Żołnierze NATO z Polską Fundacją Narodową”. Ma trwać kilka lat i obejmować swoim zasięgiem wszystkich stacjonujących w Polsce żołnierzy sojuszu północnoatlantyckiego. Dzięki niemu amerykańscy, angielscy i rumuńscy żołnierze mają poznać ważne momenty w historii Polski.

Projekt zainaugurowano podczas pikniku wojskowego, zorganizowanego z okazji wizyty w Polsce prezydenta USA Donalda Trumpa. „Dzięki temu programowi mamy unikalną szansę zaprezentować wyjątkową historię wyjątkowego kraju jakim jest Polska, a tym samym budować pozytywny wizerunek Polski na świecie – a jest to najważniejszy cel Polskiej Fundacji Narodowej.” — pisze fundacja.

PFN zapowiada kolejne projekty. W poniedziałek, na łamach portalu wpolityce.pl, jej prezes Cezary Jurkiewicz zapowiedział dwie produkcje filmowe, które mają dotyczyć pierwszej i drugiej wojny światowej.

— Jesteśmy w trakcie rozmów. Chcemy rozmawiać z Melem Gibonsem i Clintem Eastwoodem. Chcemy być dźwignią, która pootwiera te drogi. Jeżeli ułoży się całkowicie ta współpraca i będzie gotowość po drugiej stronie, to myślę, że wielu dołoży się do tej produkcji — mówił Jurkiewicz. Dodał potem, że pierwsze rozmowy z Melem Gibsonem już się odbyły.

*podane kwoty wynagrodzeń członków zarządu, są kwotami brutto.

Fot. Polska Fundacja Narodowa

facebooktwittermailby feather
Polska