„Tajna” Fundacja Narodowa? Są skargi do sądu

Zrzut ekranu 2017-08-08 o 15.46.27
Kłopoty Polskiej Fundacji Narodowej. Jej władze będą tłumaczyć się w sądzie, dlaczego nie ujawniły z kim organizacja podpisywała umowy, jakie i za ile. „Wydatki fundacji powinny być jawne, a PFN powinna dbać o transparentność” – oceniają eksperci.

 

W sierpniu jako pierwsi ujawniliśmy zarobki władz Polskiej Fundacji Narodowej. To prawie 20 tys. zł. dla członków zarządu.

Z kolei na początku września, zwróciliśmy się o udostępnienie rejestru umów, jakie PFN podpisała od początku roku. Chcieliśmy się dowiedzieć, co to były za umowy, z kim je podpisywano, jaki był ich zakres i ile to wszystko kosztowało.

Dziennikarze pytają, fundacja nie ujawnia

Niecały miesiąc później przyszła oficjalna odmowa podpisana przez dwóch członków zarządu PFN, w tym prezesa – Cezarego Jurkiewicza. Nie przekazali nam żadnej informacji, którą chcieliśmy uzyskać. Zdaniem władz Fundacji, jest to „tajemnica przedsiębiorcy”, a fundacja jest ją zobowiązana chronić. – „Żądane przez Wnioskodawcę informacje nie są i nie były upubliczniane, a ich ujawnienie mogłoby narazić zarówno Fundację „Polska Fundacja Narodowa”, jak i jej kontrahentów na szkodę, z uwagi na tajemnicę ich przedsiębiorstwa” – piszą władze organizacji.

PFN screen

Sprawa trafiła do sądu

Naszym zdaniem ta decyzja jest niezrozumiała. Fundacja korzysta tylko i wyłącznie z pieniędzy spółek Skarbu Państwa. Każdy zainteresowany, nie tylko dziennikarze, powinien więc mieć wgląd w fundacyjne wydatki. W związku z tym skierowaliśmy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Pomagać nam tam będzie Stowarzyszenie Sieć Obywatelska „Watchdog Polska”.

– Przyglądamy się PFN, a naszą misją jest wspieranie osób dochodzących jawności i staramy się pomagać w sporach sądowych – wyjaśnia Szymon Osowski, szef tej organizacji.

Obywatele pytają, fundacja nie ujawnia

Jak się jednak okazuje, nie byliśmy jedyni, którzy chcieli poznać szczegóły finansów organizacji, a skończyło się na tym, że też składają skargi do sądu. Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju, złożył wniosek podobny do naszego.

– Był bardzo szczegółowy. Zredagowałem go dość urzędowym językiem. Doświadczenie podpowiadało mi, że im bardziej precyzyjna treść, tym poważniejsze podejście organu do mojego pisma – tłumaczy analityk.

Tak jak my, również nie dostał informacji z uwagi na „tajemnicę przedsiębiorcy”. Złożył skargę do sądu.

– Jestem zbulwersowany postępowaniem fundacji, bo stopień „upaństwowienia” tej rzekomo „pozarządowej” organizacji trudno porównać z innymi podobnymi podmiotami – ocenia Wachowiec.

O informacje o umowach zwrócił się również Kamil Wysocki. Fundacja mu odpisała, że musi najpierw podać swoje pełne dane oraz odręcznie podpisać wniosek.

– Uważam, że skoro Polska Fundacja Narodowa została powołana z inicjatywy spółek państwowych i przelewają one na konto fundacji pieniądze, to ja oraz inni obywatele, mamy prawo do wglądu w to, w jaki sposób te pieniądze są wydawane. Powinniśmy się zastanowić nad tym, czy spółki Skarbu Państwa są rzeczywiście Państwa, czyli nas – obywateli, czy polityków – zastanawia się Wysocki.

„PFN powinna dbać o transparentność”

Podobnie na sprawę patrzą eksperci. Krzysztof Izdebski, dyrektor programowy fundacji „ePaństwo”, który od lat zawodowo zajmuje się dostępem do informacji, nie ma wątpliwości  – Te wydatki powinny być jawne w jak najszerszym zakresie. Nie tylko mamy do czynienia z pieniędzmi publicznymi, ale również z zadaniami wykonywanymi, co było przez przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy potwierdzane, na zlecenie rządu – przekonuje ekspert. – Decyzja odmowna PFN mnie zupełnie nie przekonała. Jest zbiorem niepowiązanych ze sobą cytatów z sądowych orzeczeń, a brakuje zupełnie odniesienia do stanu faktycznego – zauważa Izdebski.

Zgadza się z nim Osowski. – Trudno jest ocenić tę odmowę, ponieważ w mojej ocenie nie zawiera prawidłowego uzasadnienia. Jest po prostu jest lakoniczna. Prezesa zarządu „Watchdog Polska” podkreśla, że każde wyłączenie jawności ma charakter wyjątkowy i trzeba to dobrze uzasadnić. – Nie wierzę, że każda umowa, wydatek PFN może podlegać wyłączeniu jawności ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy, ponieważ mogą tam być umowy np. zlecenia. PFN działa w sferze publicznej i powinna dbać o transparentność – podkreśla Osowski.

„Onet” ujawnia

Skoro dziennikarze nie mogą oficjalnie poznać szczegółów zawieranych przez Polską Fundację Narodową umów, usiłują nieoficjalnie zdobyć to, co ich interesuje. We wtorek, Andrzej Gajcy na łamach „Onetu”, napisał o co najmniej milionie złotych, który został wydany na realizację jednej z kampanii billboardowej i telewizyjnej PFN – „Sprawiedliwe sądy”. Informowano w niej o łamaniu prawa przez sędziów. Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennikarz, ponad milion złotych trafiło w ręce firmy „Solvere”, kierowanej przez byłych specjalistów od wizerunku Prawa i Sprawiedliwości, którzy byli zatrudnieni w Kancelarii Premier Beaty Szydło.

W odpowiedzi na artykuł, Polska Fundacja Narodowa opublikowała oświadczenie. Zarzuciła „Onetowi” podanie nieprawdziwych i szkalujących informacji. Zdaniem władz PFN, w artykule połączono wydatki faktycznie zrealizowane, z tymi zaplanowanymi, a wydatki na projekt „Sądy” w ramach programu „Sprawiedliwość”, wyniosły nie więcej niż 9 mln zł. Jednak w oświadczeniu, fundacja nie przedstawiła żadnych szczegółowych informacji.

Kto finansuje PFN?

Polska Fundacja Narodowa powstała na przełomie 2016 i 2017 roku. Jej celem jest promocja Polski w kraju i za granicą. Na siedemnaście spółek, które składają się na budżet organizacji, cztery są ze stuprocentowym udziałem Skarbu Państwa. To Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Polskie Koleje Państwowe, Totalizator Sportowy i Polska Grupa Zbrojeniowa. W pozostałych przypadkach ten udział wynosi od 27,5 procent (Orlen), do 71,9% (Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo).

Stowarzyszenie Sieć Obywatelska „Watchdog Polska” zapytała szesnaście spółek o pieniądze przekazywane Polskiej Fundacji Narodowej. Tylko jedna spółka odpisała, ile przekazała, pięć odmówiło, a dziesięć w ogóle nie odpowiedziało.

Zgodnie z późniejszą odpowiedzią ministra kultury Piotra Glińskiego na interpelację posła Jacka Protasiewicza, PFN pod koniec sierpnia 2017 roku dysponowała budżetem w wysokości 181 mln zł. Do 2027 roku, suma wpłat od spółek Skarbu Państwa ma rokrocznie wynosić 50 mln zł. Zatem w ciągu 11 lat, Fundacja będzie miała do wydania w sumie ponad pół miliarda złotych.

O sprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, będziemy informować na bieżąco.

Fot. Polska Fundacja Narodowa
facebooktwittermailby feather
Polska